Laogai - chiński system obozów pracy przymusowej

   Wstecz

Laogai czyli skrót od chińskich słów Laodong Gaizao oznaczających „naprawę przez pracę”, to jeden z elementówchińskiego wymiaru sprawiedliwości. Według danych instytucji skupionych wokół Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1045 obozach przetrzymywanych jest około 7 milionów ludzi. System obozów Laogai jest jednym z przykładów łamania praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej.  

Laodong Gaizao powstały już praktycznie kilka lat po objęciu rządów w Chinach przez zwolenników Mao Tsetunga w 1949 roku. Początkowo wzorowane na radzieckich gułagach obozy przetrzymywały więźniów nastawionych nieufnie i krytycznie wobec nowej formy rządów i systemu politycznego będącego efektem zwycięstwa sił komunistycznych w wojnie domowej z nacjonalistami Czan Kaj-szeka skupionymi w Kuomintangu. System organizacji pracy i wytwarzane dobra w zasadniczym stopniu nie różniły się od tradycyjnych chińskich fabryk, poza tym, iż w Laogai pracowali więźniowie polityczni. W wyniku umiarkowanych reform zapoczątkowanych po śmierci Mao Tsetunga w 1976 roku i nawiązania stosunków dyplomatycznych z krajami demokratycznymi, w tym ze Stanami Zjednoczonymi, następca Mao Deng Xiaoping ustanowił akt amnestii dla większości przetrzymywanych w Laogai ze względu na poglądy polityczne.

Mimo otwarcia się Chin na świat oraz reformy systemu komunistycznego polegającej na zaakceptowaniu niektórych elementów kapitalistycznych i wolnorynkowych w latach 90-tych XX wieku i na początku XXI wieku problem Laogai nadal istnieje i wciąż budzi kontrowersje.

Dość często system „naprawy przez pracę”, który to reprezentują obozy Laogai jest utożsamiany z „reedukacją przez pracę” zwaną w języku chińskim laodong jiaoyang (láojiào). Są to zakłady pracy przymusowej oddzielone od zwyczajnego systemu więziennego wykorzystywany głównie wobec sprawców przestępstw mniejszej wagi gatunkowej takich jak na przykład pospolite złodziejstwa, prostytucja lub zażywanie narkotyków. Według kodeku karnego Chińskiej Republiki Ludowej okres przebywania w tego typu zakładzie karnym nie może przekraczać lat czterech.

Obecnie stosowany w Chińskiej Republice Ludowej system obozów pracy przymusowej Laogai w pełni jest wzorowany na sowieckim systemie gułagów będący powszechnie uznawanym za najbardziej notoryczną i brutalną formę represji stosowanych przez reżim totalitarny wobec własnej ludności. System ten osiągnął szczyt natężenia nieludzkich represji za czasów rządów Józefa Stalina. Zachód i demokratyczna opinia publicznadowiedział się o zbrodniach i wynaturzeniach popełnianych w owych obozach dzięki szczegółowemu ich opisaniu przez laureata Nagrody Nobla, radzieckiego dysydenta Aleksandra Sołżenicyna, w utworze "Archipelag Gułag".

Podobnie jak w Związku Radzieckim, tak samo w Chinach ofiarami systemu i więźniami Laogai, czy też Láojiào padają nie tylko przestępcy, lecz także przeciwnicy polityczni i opozycjoniści. Ponadto w chińskich obozach pracy przymusowej przebywają członkowie mniejszości narodowych zamieszkujących Chiny kultywujących swoją tradycję i kulturę: Tybetańczycy, Mongołowie, czy też Uigurowie- la ogai jest sposobem na asymilację z ludnością chińską grup o tendencjach separatystycznych i odśrodkowych, a także mniejszości religijne, a w szczególności zwolenników sekty Falun Gong- należą oni do odsetka najczęściej skazywanych bez należytych rozpraw sądowych na pobyt w obozach pracy.

Osoby o odmiennej wizji porządku społecznego i politycznego, aniżeli wytyczne Chińskiej Partii Komunistycznejw obozach la ogai poddawane są ideologicznemu „praniu mózgu”. Poza zabiegami przymusowej indoktrynacji, więźniowie osadzeni w obozach pracy zmuszani są do ciężkiej pracy bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, trwającej najczęściej do 16 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu, z dniami wolnymi od pracy liczącymi zaledwie 3 bądź 4 dni w roku. Więźniowie, wśród których znajdują się także osoby nieletnie, zmuszani są do pracy w fabrykach, w rolnictwie oraz w kopalniach węgla kamiennego i brunatnego, jak również rud metali.

Oprócz przymusu pracy, chińskie władze dopuszczają się uszczerbku prawa pod względem zakazu wykonywania pracy przez dzieci i osoby małoletnie. Warunki w więziennych barakach, jak również warunki pracy są nieludzkie, poniżej jakichkolwiek standardów. Więźniowie zmuszani są do kontaktu z chemikaliami i innymi toksynami bez odzieży ochronnej, w kopalniach, w których pracują, często występuje skażenie azbestem lub innymi substancjami rakotwórczymi. Pekin w pełni kontrolując sieć obozów pracy przymusowej la ogai, nie dopuszcza do ich inspekcji przedstawicieli jakichkolwiek instytucji humanitarnych o charakterze międzynarodowym. Tym samym zezwala na drastyczne łamanie prawa do bezpieczeństwa i higieny w miejscu pracy. Można rzec, iż bezpieczeństwo pracy w takich obozachpo prostu nie istnieje!

Ponadto więźniowie poddawani są różnego rodzaju torturom. Życie jest mało warte a śmierć wskutek zagłodzenia, przepracowania, skrajnego wyczerpania lub tortur nie jest postrzegana jako coś, czym należy się przejmować. Poza tym przypadki śmierci wskutek samobójstwa zdarzają się bardzo często wśród więźniów. Do najczęściej stosowanych aktów tortur w chińskich obozach la ogai należą: kilkudniowe zamykanie bez jedzenia i picia w karcerach, pozbawianie możliwości snu i odpoczynku, zmuszanie do stania, z wyciągniętymi przed siebie rękoma, przez trzy doby bez przerwy, czy też stosowanie na szeroką skalę tzw. tortury wodnej polegającej naustawianiu więźnia w miejscu, z którego małe krople wody kapią mu na głowę w krótkich odstępach czasu. Nie pozwala to skupić się o czymkolwiek innym, w wyniku czego w osobie torturowanej wzmaga się uczucie uwięzienia, zimna, bólu więzów i własnej bezbronności. Uporczywy jest też strach, że nigdy się to nie skończy. Po długotrwałym stosowaniu może prowadzić do ciężkiego załamania nerwowego. W stosunku do kobiet stosuje się notoryczne gwałty włącznie ze zbiorowymi, rażenie przy pomocy elektrycznych pałek poszczególnych części ciała w tym brodawek piersiowych, czy też wkładanie ich do pochwy lub odbytu.

„Wymyślne” sposoby chińskich tortur stosowanych w obozach pracy przymusowej la ogai można odnaleźć w relacjach osób, którym to udało się odbyć karę lub zbiec z takich miejsc. Za przykład może posłużyć Harry Wu, który to w swoich książkach „La ogai” i „Troublemaker” wydanych w Stanach Zjednoczonychz najmniejszymi detalami opisał egzystencję ludzką w chińskich obozach pracy. Według autora najgorszą formą tortur była „broda na krześle” jak to określano w żargonie strażników: Każą ci stanąć na czworakach i położyć brodę na krześle. Miałem skute ręce i nie mogłem się odpowiednio ułożyć. Wtedy deptali mi po palcach. Było to strasznie bolesne, a przy tym myślałem, że pęknie mi kark. Pamiętam, że wołałem mamę. Potem szturchali mnie elektryczną pałką. Pod uszami. Bili w głowę i nerki. Ale nie razili prądem genitaliów i odbytu. Zerwali ze mnie koszulę i kopali po plecach. Mieli podkute buty. (...) Taka sesja trwała przez cały dzień”.

System obozów pracy przymusowej la ogai nie jest już tylko problemem wewnętrznym Chińskiej Republiki Ludowej. Od wielu lat są one przedmiotem zainteresowania i protestów światowej opinii publicznej.W grudniu 2005 roku profesor Manfred Nowak „ONZ-owski Sprawozdawca d/s Tortur oraz Innych Form Znęcania się oraz Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania" przedstawił obszerny raport na temat dotyczący warunków pracy i egzystencji w obozach la ogai. Ponadto Kongres Stanów Zjednoczonych Ameryki 16 grudnia 2005 roku przyjął uchwałę w wyniku głosowania - 413 za, 1 przeciw - (Uchwała nr. 294), odnoszącej się krytycznie do wyżej wymienionego nieludzkiego systemu obozów. Ponadto rezolucję w sprawie Laogai 10 maja 2007 roku przyjęła izba niższa niemieckiego parlamentu. „Za” przyjęciem uchwały głosowali wszyscy deputowani zasiadający w Bundestagu, za wyjątkiem frakcji Partii Lewicowej (dawni komuniści). Uchwała izby niższej parlamentu Republiki Federalnej Niemiec skierowana do rządu federalnego zawiera 8 głównych punktów dotyczących stanowiska władz najwyższych w Berlinie w kontekście chińskich władz i Laogai.

Niższa Izba Parlamentu Niemieckiego żąda, aby rząd federalny Niemiec:

1. Nadal odnosił się krytycznie wobec warunków w obozach pracy Laogai i domagał się, aby w Chińskiej Republice Ludowej zamknięto owe zakłady, a system Laogai stał się tematem rozmów Niemiecko-Chińskiego Konstytucjonalnego Dialogu Państwowego, jak również Dialog Praw Człowieka UE-Chiny.

2. Domagał się informacji o systemie Laogai od ChRL, łącznie z dokładną ilością obozów, dokładnym ich umiejscowienieu oraz o ilości więźniów tam osadzonych.

3. Domagał się informacji od reżimu ChRL o produktach wytwarzanych w obozach Laogai, również w postaci etykietek na produktach oraz listy krajów, do których owe produkty trafiają.

4. Współpracował z przedmiotami zaangażowanymi w handel z Chinami (tak jak np. różne Izby Handlu i Przemysłu), np. z firmami niemieckimi, informując ich o tym, że za ich potencjalnymi partnerami handlowymi z Chin mogą w rzeczywistości kryć się obozy Laogai.

5. Podjął współpracę z prywatnymi przedsiębiorcami, których kwestia ta dotyczy, w ustanowieniu na poziomie UE ochotniczego systemu oznakowania produktów pochodzenia chińskiego, niezawierających żadnych części wyprodukowanych w obozach pracy Laogai. Ponadto, w ramach chęci uzyskania efektów na skalę globalną, podjąć kroki w celu zatrzymania napływu produktów z obozów Laogai na rynek międzynarodowy.

6. Domagał się, aby rząd ChRL oficjalnie opublikował dokładne dane o ilości zgonów w obozach Laogai.

7. Domagał się od rządu ChRL, aby ten zapewnił nieograniczony dostęp Wysokiej Komisji Praw Człowieka przy ONZ, Specjalnemu Sprawozdawcy ONZ oraz pracownikom Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża do wszystkich obozów Laogai.

8. Nakłaniał ONZ-owską Komisję Praw Człowieka, aby ta dogłębnie zajęła się problematyką chińskich obozów Laogai.

Problem obozów pracy przymusowej Laogai nie jest już tylko wyłączną sprawą Chińskiej Republiki Ludowej. Zarówno na forum Narodów Zjednoczonych, jak także w organach przedstawicielskich państw powiązanych silnymi więzami gospodarczymi i ekonomicznymi z Pekinem kwestia Laogai wciąż odżywa. Jednak jakiekolwiek ostrzejsze reperkusje wymierzone w Chiny ze strony podmiotów ościennych w postaci czy to Organizacji Narodów Zjednoczonych, czy też poszczególnych państw są mało prawdopodobne. Wynika to między innymi z tego, iż Pekin posiada stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa NZ, co za tym idzie żadne wiążące sankcje wobec tego kraju zostaną storpedowane przez veto, jak również kraje zachodniego klucza kulturowego mają w więcej do stracenia niż do zyskania w kwestii Laogai.

A zatem czy oficjalne dane chińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o 200 tysiącach więźniów Laogai, a dane szacujące tą liczbę w miliony przytaczane przez agendy międzynarodowe mogą ulec zmniejszeniu? W tym przypadku jestem sceptyczny, mogą tylko wzrosnąć w wyniku pogłębiania się różnic ekonomicznych w chińskim społeczeństwie, jak również niezadowolenia społecznego na taki stan rzeczy na chińskiej prowincji.

Kamil Adam Szubart

Dodaj komentarz

autor:



   Wstecz
Dodano: 2009-01-07 23:49:02    Modyfikowano: 2009-01-10 12:33:48